Zdjęcie z serwisu fotokulinarnie.pl

Do kolacji wigilijnej i Świąt już kilka dni. W sam raz, aby przygotować prawdziwy barszcz czerwony na zakwasie z buraków.

Potrzebne będą Ci:
buraki, ok 2 kg
główka czosnku
sól
ziele angielskie
kilka ziaren pieprzu czarnego
parę liści laurowych
oraz kromka chleba razowego.
Oprócz tego potrzebny Ci będzie słój szklany, najlepiej kilkulitrowy.
Najlepszy byłby kamionkowy garnek, jeśli masz taki, to wspaniale. Moja babcia miała kilka takich i zawsze w którymś coś się działo. Po kilku moich przeprowadzkach gdzieś się zapodziały, używam szklanych słoi.

Najlepsze są niewielkie buraki, z dość gęstym słojem widocznym po przekrojeniu. To znaczy, że nie rosły zbyt szybko pod wpływem nawozów i innych dziwnych środków.
Dobre będą prosto ze wsi, z placu lub zaufanego warzywniaka.
Obetnij końcówki buraków z góry i dołu, obierz je i opłucz.
Pokrój na cienkie plasterki, im będą cieńsze tym barszcz będzie wymagał krótszego czasu do osiągnięcia intensywności o jaką nam chodzi.
Do słoja lub Twojego drogocennego kamionkowego garnka włóż plasterki buraka układając je płasko. W którymś momencie włóż w całości główkę czosnku przekrojoną w poprzek na pół. Dodaj przyprawy.
Buraków powinno być co najmniej 2/3 słoja.
Dodaj sól, mniej więcej tyle łyżek ile pojemności w litrach ma słój.
Zalej buraki przegotowaną gorącą wodą, zostawiając od góry kilka centymetrów luzu.
Na wierzch połóż kromkę chleba, możesz ją umieścić w sitku lub w kawałku czystej gazy. po kilku dniach można go wyjąć.
Słój powinien być przykryty, ale mieć dostęp powietrza.
Po kilku dniach powinnaś zauważyć, że coś się dzieje. Piana to nic złego, kożuch też nie.
Daj zakwasowi czas. Postaw go w ciepłym miejscu i czekaj, aż się zrobi, a na stronie pojawi się część 2 przepisu.
W następnej części opiszę jak z naszego zakwasu zrobić sam barszcz gotowy do podania.

Wawrzyniec